Uwaga! Teksty przeznaczone dla czytelników 16+
opowiadania

Część 2

Trzej młodzieńcy biegli przez chwilę alejką, gdy najwyższy zatrzymał się przy jednej z ławek ustawionych regularnie pomiędzy drzewami.

–  Dobra, kurwa, nikt nas nie goni! – Obejrzał się za siebie.

Ochłonęli i spokojnym krokiem zaczęli iść przed siebie.

–  Kurwa, już niedaleko do celu, więc przeliczmy kasę? – Mówił do siebie i jednocześnie do kompanów, zwalniając marsz.

Wyciągnął z kieszeni spodenek niewielki portfel i kilka banknotów. Liczył je.

–  Paweł i, kurwa, Marcel wyskakujcie z kasy, na co, kurwa, czekacie?!

Zatrzymali się. Obaj niżsi koledzy sięgnęli po pieniądze. Wziął je najpierw od Marcela.

–  Miało być trzy setki – przekładał banknoty – i jest trzy setki!

Schował, skrupulatnie dodając banknoty do poprzednich.

–  Dawaj, kurwa, Paweł, teraz ty!

Kolega podał mu plik, najwyższy przekładał i liczył.

–  Kurwa, mówiłem, żebyś nie przynosił drobnicy! Kurwa, jak ja teraz…

Liczył dalej.

–  Wiesz, Gracjan, wydaje mi się, że są… – Zaczął nieśmiało Paweł.

–  Kurwa, stul ryj, bo się pomyliłem! – Skarcił go i dokończył liczenie. – Ja pierdolę, brakuje, kurwa, trzech dych albo mi się zdaje!?

Znów wziął banknoty i tasował, przeliczał w skupieniu. Nagle podniósł głowę z grymasem.

–  Co to, kurwa, faktycznie brakuje trzech dyszek! W chuja ze mną grasz!?

–  No, kurwa, Paweł, zajebałeś kasę dla trenera!? – Spytał Marcel z wrogością.


Gracjan schował pieniądze do kieszeni i zerknął na Marcela.

–  On nas chce, kurwa, opierdolić, orżnąć na kasie!?

–  No, kurwa, Paweł!? – Zawiesił głos na żądaniu wyjaśnień Marcel.

Paweł stał skruszony ze zwieszoną głową.

–  Kurwa, chuju pierdolony – oburzył się Gracjan – co zrobiłeś z kasą!?

Paweł próbował tłumaczyć się.

–  Kurwa, jakoś tak wyszło, że, kurwa, musiałem dać siostrze parę dysi…

Nie skończył, gdy otwarta dłoń Gracjana spadła mu na twarz. Nie zareagował, nie bronił się.

–  Chcesz, kurwa, żeby kapitan płacił ze swoich!? No kurwa, ochujałeś czy jakaś pizda zalała ci mózg!?

Atmosfera zagęszczała się.

–  Zapierdalaj do domu po kasę, chuju pierdolony! – Rozkazał Gracjan. – Szmato jebana, masz dwadzieścia minut i meldujesz się w piwnicy, kurwa, zrozumiałeś?!

Paweł podniósł głowę i chciał coś wyjaśnić.

–  Kurwa, nie gap się na mnie, bo, kurwa, nic nie wypatrzysz! Trzech dych ci nie urodzę, skurwysynu jebany!?

Marcel wtrącił się do rozmowy

–  Mamy, kurwa, dwie minuty na dojście! Możemy się spóźnić… – Był pełen obaw.

–  Tak, kurwa, wiem! Idziemy, a ty szmato pierdolona nie wracaj bez kasy! – Posłał kopniaka za Pawłem, który już biegł dróżką, skąd przyszli.

–  Jak nie wrócisz, to masz przejebane!!! – Marcel krzyknął wrogo za Pawłem, a następnie z Gracjanem ruszyli biegiem na spotkanie.

Część 1 Część 2  Część 3


komentarze